niedziela, 1 listopada 2026

Zdzichowy Miech #127 (Październik 2026)

Więcej zimności, niż ciepłości już się robi >.<

Trochę się w tym miesiącu działo i poniekąd mamy o czym napisać... Najgorzej jak coś się pominie to potem nie bardzo chce się aktualizować posta. Mimo wszystko postaramy się niczego nie pominąć i będzie git majonez. Ogólnie to poprzedni miesiąc minął nam dość atrakcyjnie i działy się jakieś rzeczy, także o czymś powspominamy. Nie wszystko było idealnie, tak jakbyśmy chcieli, ale co by nie było - macie o czym czytać. Także zapraszamy dalej...

KOMENTARZ MIESIĄCA:

Może i komentarz skromny, ale jest ;D



- Pewnego razu na jednym z serwerów discorda "NanaSubs", który poświęcony jest fanowskim napisom do anime, natknąłem się na jakiś giveaway w którym wzieliśmy udział tak dla beki. Później okazało się, że wygraliśmy pierwsze miejsce, bo ogólnie zgłosiło się niewiele osób to i szanse mieliśmy duże. Wygraliśmy Gift Card do Kinguin na  kwotę 50 złotych. Nie jest to dużo, ale też nie jest to mało i na pewno na coś kiedyś to wykorzystamy. Fajnie, że udało się coś wygrać, bo w sumie jakoś nie specjalnie mamy w życiu szczęście do konkursów. Mamy nadzieję, że w przyszłości też wiele razy do nas uśmiechnie się los, że znowu coś wygramy.

Takie tam małe zwycięstwo ;P

- Na jesiennej wyprzedaży Steam, coś nas podkusiło i kupiliśmy sobie dwie gierki - "The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition", oraz "Twierdza: Władcy Wojny". Zakup ten kosztował nas łącznie 31,89 złotych. Początkowo chcieliśmy wysłać sobie te gry w formie prezentu na nasze główne konto, ale Steam coś blokował tą opcję i zmuszeni byliśmy kupić to sobie na koncie "dodatkowym".

Nie wiem kiedy w to zagramy, ale spoko :3

- Piotr - Moja narzeczona, wracając z pracy, zauważyła, że ktoś zostawił na siedzeniu w tramwaju deskę do krojenia. Z racji, że nie było opcji, aby deska wróciła do właściciela - została przez nią przygarnięta. My oczywiście kolejnej deski nie potrzebowaliśmy, więc dla jaj wystawiliśmy ją na Vinted i nie minęło dużo czasu, a się okazało, że jest już sprzedana za 10 złotych. Fajny interes życia...

Cyyyk... 10 golda w kieszeni xD

- Paweł - Byłem na weselu kuzyna, a dokładniej to mojego dziadzia brata wnuk. Nawet dobrze się bawiłem, bo dużo tańczyłem i trochę wypiłem, że ogonie było spoko. Towarzystwo do tematów miałem średnie, więc pod tym względem było nie bardzo, no i jeszcze muzyka zbyt głośno napierdalała, że wymuszała odejście od stołu. Miałem iść z jakąś dziewczyną, co to ciocia mnie namawiała, żebym ją zapytał, ale całe szczęście zrezygnowałem z tego pomysłu, bo miałbym dużo stresu i ogólnie ciężko by było. Podsumowując to nawet dobrze się bawiłem, ale było trochę męcząco pod pewnymi względami, ale i tak raczej git.

Od strony tej rodziny, tak mogło trochę być c:

- Piotr - Jakiś czas temu, wraz z narzeczoną byliśmy zaproszeni na wspólne wakacje do Chorwacji. Termin podróży wypadł w drugiej połowie tego miesiąca i ogólnie można powiedzieć, że było warto. Hotel mieliśmy w miejscowości Opatija i widoki w tamtym miejscu były zajebiste... Bardzo fajne jest połączenie gór i morza, bo jest na co popatrzeć, a do tego w tamtym miejscu woda była naprawdę czysta, że aż jest to trochę nie do pomyślenia, a do tego bardzo dużo ryb pływało przy brzegu. Ogólnie warto było się wyrwać z tego naszego szarego kraju, aby popatrzeć jak u innych jest ładniej.

Udało mi się oswoić rybki ;3

- Paweł - W tym miesiącu obejrzałem takie ryżowe opowieści jak: "Otomege Sekai wa Mob ni Kibishii Sekai Desu" i tyle. Dużo co nie? Ale jest tak ze względu na to, że skoczył się sezon letni w którym było sporo tytułów do nadrabiania. No, ale wracając do tego jednego tytułu to przyznam, że był bardzo spoko. Bardziej szczegółową recenzję na temat tej bajeczki jak i innych znajdziecie >W TYM POŚCIE<, gdzie tradycyjnie wszytko jest jako tako opisane.

Rozśmieszyło mnie to jak ten stateczek zaczął napierdalać xD

- Piotr - Miałem takie "szczęście", że w czasie pobytu w Chorwacji, zadzwonili do mnie z Urzędu Pracy, ale że byłem za granicą to skończyło się na SMS'ie z prośbą o pilny kontakt. Z racji, że jestem poukładanym typem - napisałem do nich, że oddzwonię jak wrócę do kraju... i to był błąd. W umowie do bycia bezrobotnym (z ubezpieczeniem), było gdzieś tam zapisane, że nie wolno wyjeżdżać za granicę, a jak już to żeby to wcześniej zgłosić. Także nie mam jak się z tej sytuacji wywinąć i na 90 dni mam bana na Urząd Pracy, więc noice...

Tak... W sumie to chuja pomagali, ale szkoda ubezpieczenia :v

- Gdzieś, kiedyś natrafiliśmy na YouTube, na reklamę jakieś apki na telefon, która kopie bitcoiny używa urządzenia do jakichś zapytań AI, czy czegoś takiego, co trochę wykorzystuje łącze i zasoby. Mamy to zainstalowane w sumie na chyba 6 urządzeniach (4 telefony i 2 kompy) i przyznamy, że pieniążek wpada nawet jako taki... Średnio dziennie dostajemy 0,5$, więc o dziwo nie jest tak źle - biorąc pod uwagę, że bateria wcale nie leci tak mocno jak się zakładało i ogólnie nie czuć tego, że działa sobie to w tle. Mamy zamiar dodać jeszcze jeden telefon, żeby jeszcze bardziej wykorzystać potencjał, ale to jak znajdzie się czas, bo chcemy to zainstalować na babci telefonie. Słyszeliśmy, że można nawet mieć do 10 urządzeń na jednym koncie, więc jakby kogoś kusiło to sam może założyć jakieś osobne konto Google i całej rodzinie poinstalować ten syf i zbierać sobie na jakąś kartę podarunkową (do allegro na przykład...). Jakby ktoś chciał do tego dołączyć, to tutaj daję link: join.bixberry.com/ZDZIC69A1C. Z tego co pamiętamy to przy rejestracji podaje się kod zaproszenia, co chyba jest końcówką tego linku co podaliśmy, czyli "ZDZIC69A1C". Apka nie jest jeszcze jakoś super dopracowana, bo czasem nie naliczało żądań AI, ale wystarczyło jeszcze raz zainstalować apkę i już wszystko w normie. Korzystamy z tego od 14 października i jak na razie wszystko wydaje się być spoko. Jeśli jednak coś będzie nie tak to w następnym poście wspomnimy o tym.

Takie staty są przy tym co napisaliśmy ;)



Tutaj zakończymy tą garść bezcennych informacji. Lepiej Wam? Zadowoleni z siebie jesteście? Bo my z Was tak, bo daliście nam jakieś tam wyświetlenie. Poza tym, mimo że statystyki tego bloga są śmiechu warte to daje to jakąś taką nadzieję, że przetrwa to wszystko dłużej, niż się wydaje. Teraz jeśli chodzi o gdybanie na przyszły miesiąc to zapowiada się mniej wrażeń, ale coś tam się dziać powinno... Na tej pracy szczególnie nam zależy, bo życie takiego przegrywa ciemszkiem jemst. Także klasycznie do zobaczenia za miesiąc, a teraz zostawiamy Was z ostatnią rzeczą...

BONUS:

Co autor miał na myśli? xD



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz