poniedziałek, 2 lutego 2026

Zdzichowy Miech #118 (Styczeń 2026)

Ale mrozy ostatnio :v

No heya. Pierwszy miesiąc nowego roku minął (nawet nie wiadomo kiedy), a my przybywamy, aby poinformować jak on u nas wyglądał. Na świecie nie jest zbyt ciekawie, bo odwalają się jakieś dziwne rzeczy, a u nas nie jest jakoś super, ale bym powiedział, że styczeń przybył z taką jakąś nadzieją na "lepiej". Ciężko to dokładnie określić, ale jak napiszemy, że obecnie jest średnio (ale bardziej na dobrze) to znaczy, że jest git. Z tego bełkotu nic się nie dowiecie, więc zapraszamy do czytania.

KOMENTARZ MIESIĄCA:

Czyli jednak opłaca się wspominać czasem o takich farmazonach c:



- W pierwszych dniach Nowego Roku, znajomy zasugerował nam wzięcie udziału w atrakcji, z którą jeszcze nie mieliśmy do czynienia. Bawiliśmy się w Laser Tag i prawdę mówiąc to była to większa atrakcja, niż takie gokarty. Można było się nieźle wyszaleć, a zabawa dawała dużo satysfakcji. Może to mało istotne, ale fajnie nam się trafiło, bo była nas piątka i byliśmy przeciwko pięciu niemcom, więc więcej ludzi to więcej zabawy. Natomiast sama gra to dynamiczna jest jak Paintball, ale jest się na kilka strzałów.

Aż się zakwasy miało od tego latania ;D

- Paweł - Praktycznie w środku stycznia miałem egzaminy na moim kierunku technika elektroradiologa i muszę przyznać, że poszły mi dość spoko. Na pierwszym egzaminie, który był pisemno-praktyczny, raczej zrobiłem wszystko jak trzeba, bo później jedna z osób egzaminacyjnych powiedziała, że wszystkim dobrze poszło i tak samo nie było wiele błędów w części pisemnej, więc raczej każdy powinien zdać. W części teoretycznej też było spoko, bo to był test z odpowiedziami zamkniętymi i po zakończeniu testu pokazał się prognozowany wynik, który wynosił u mnie 38/40 więc dość spoko. Tak więc tym oto sposobem mam już z głowy najważniejszy egzamin z mojej szkoły i już tylko czekać na jakiś dyplom czy coś.

Już niedługo xD

- Mieliśmy zrobić Vloga, ale zamiast tego postanowiliśmy napisać jakiegoś takiego małego posta na naszej karcie społeczności na YouTube. Chcieliśmy jakoś wspomnieć o takich w miarę interesujących rzeczach, ale zabrakło nam czasu, aby zrobić to w formie filmowej. Z drugiej strony to jakichś mega istotnych rzeczy do przekazania nie mieliśmy, więc forma posta jest całkiem spoko. Gdyby ktoś nie miał okazji jeszcze się z tym zetknąć to może go przeczytać >TUTAJ<.

Jest co czytać, więc zachęcamy do obczajenia c:

- Paweł - Ponieważ egzamin napisałem, to też już z końcem stycznia kończę moją szkołę policealną do której uczęszczałem na kierunku technik elektroradiolog. Dyplom podobno będę mógł odebrać gdzieś na początku lutego, więc też nie mam jak się pochwalić, ale może później się wstawi tutaj zdjęcie dyplomu. Najważniejszym nauczycielkom, które mnie uczyły dało się jakieś prezenty i każdy zadowolony. Jeszcze tylko muszę ogarnąć sobie takie szkolenie ochrony radiologicznej i będę mógł już rozsyłać CV i daj Boże znaleźć przyzwoite miejsce pracy.

Takie coś dostałem od naszej wychowawczyni :3

- Takiego obrotu sprawy się nie spodziewaliśmy, ale mieliśmy przyjemność dostać eleganckiego fanarta od DiscountZip (aka. Pigeon). Głównie to możecie go podziwiać na >STRONIE< twórczyni, ale zdążyliśmy się też już nim pochwalić w >NASZYM POŚCIE< na YouTube. Była to bardzo miła niespodzianka i w przyszłości pewnie wszędzie zmienimy swój awatar.

Ktoś poświęcił na to czas ;-;

- Paweł - W tym miesiącu obejrzałem takie ryżowe opowieści jak: "Panty & Stocking with Garterbelt", "Denpa Onna to Seishun Otoko" i "Kiznaiver". Nie było tego zbyt dużo ze względu na to, że nadrabiałem kontynuacje innych serii, które skończyły się publikować z jesiennego rzutu. Z tych nowych pierdół jakie obejrzałem to niepodważalnie najlepsze było "Panty & Stocking with Garterbelt" ze względu na zjebany humor i dość kontrowersyjne niektóre momenty. Reszta bajek też nie była najgorsza i parę słów na ich temat znajdziecie >W TYM POŚCIE<, gdzie standardowo są wszystkie moje prymitywne recenzje.

Miejscami fajnie posrana bajeczka xD

- Piotr - Nadszedł czas abym się rozliczył z bonem na zasiedlenie, który dostałem pod koniec maja ubiegłego roku. Miałem możliwość nie oddawać nawet 10 080 złotych, ale przez to że na 6 miesięcy w ciągu 8 miesięcy miałem udokumentowane tylko ~2 miesiące pracy to do zwrotu idzie jakieś 6 272 złotych i tym samym w kieszeni mi zostaje jakieś 3 808 złotych. Normalnie miałbym ponad 3 miechy zaliczone, ale że pracowałem w upośledzonej firmie, która coś kombinowała ze składkami to wyszło mniej, niż mi się należy.

Cóż... Tak do dupy już się wylosowało :T



Mamy koniec posta, więc znowu możemy pobawić się w gdybanie i przewidywanie z kolejnym miesiącem. Na pewno będzie krótszy i mamy nadzieję, że cieplejszy, ale z tym nigdy nic nie wiadomo. Natomiast pod względem naszej osoby, mamy nadzieję, że rzeczy zaczną iść bardziej po naszej myśli i następny post będzie praktycznie samym przechwalaniem się. Jakbyście kiedyś się nudzili to jeszcze tu może zajrzyjcie to coś będzie dopisane, bo mam pewne rzeczy w głowie, ale jeszcze tego nie przetrawiłem i nie wiem czy to jest na tyle istotne, aby o tym pisać. Także trzymajcie kciuki, że będzie git, a tak to do następnego!

BONUS:

Może będzie ich więcej :P



2 komentarze: